Header photo

2019-07-14

Szczęście to zdrowie. Zdrowie to szczęście.

    Na różnych etapach naszego życia zmieniamy się psychicznie i fizycznie. Dorastamy, zakładamy rodzinę, zachodzimy w ciążę, rodzimy dzieci, niektóre z nas rozwodzą się, tracą ciąże, tracą bliskich, popadamy w choroby, starzejemy się. W przypadku gdy dotyka nas choroba nowotworowa zmieniają się również nasze priorytety.  Na swojej drodze spotykamy wyboje, kamienie i doły, które sprawiają że wciąż się potykamy, obcieramy swoje ciało, gdzie powstają rany a potem blizny, przypominające o tym co już przeszliśmy.

    Jedno się nie zmienia w naszym życiu- chcemy być szczęśliwi. Szczęście dla każdego z nas, na różnych etapach życia może oznaczać zupełnie coś innego. Najczęściej są to rzeczy materialne, piękne domy/ mieszkania, samochody, ciuchy, piękny wygląd, idealny mężczyzna, idealne dzieci. I zazwyczaj jest tak, że tzw „nasze” wyobrażenie o szczęściu kreują masmedia, social media. Patrzymy na pięknych celebrytów i kreowane przez nich idealne życie. Zawsze w pięknej fryzurze, cudownie wyglądającym ciele, świetne wnętrza, samochody i „my” to chcemy mieć, bo dlaczego niby nie. Gdy coraz rzadziej zaczyna nas stać na biżuterię jaką nosi nasza ulubiona celebrytka, czy na ciuchy, kosmetyki, zaczynamy popadać w frustrację. Popadamy albo w zły nastrój, łapiemy doły, albo zaczynamy pędzić za pieniędzmi, bo też chcemy tak żyć jak „ona”. Przecież to nic dziwnego, że chcemy być szczęśliwe, otaczać się cudownymi rzeczami, które sprawiają, że nasze życie jest lepsze, bardziej kolorowe.

Ale mam do Ciebie prośbę, taką małą, maluteńką.

    Przystań na chwilę, spójrz w niebo i w gwiazdy. Odetchnij i niech wiatr owieje twój pot. Spójrz na siebie. Czy rzeczywiście te wszystkie rzeczy które uważasz, że musisz mieć, są Ci potrzebne? Może właśnie budujesz sobie klatkę i sam siebie w niej więzisz? Stając na krawędzi, nie skacz bo zginiesz. Rozejrzyj się i zobacz, że są inne wyjścia, że jest miejsce gdzie możesz tańczyć i śmiać się, cieszyć z obecności ludzi którzy są podobni do Ciebie, a zarazem bardzo różni. Zatrzymaj się, i uwierz że nie zawsze mieć znaczy być. Przyjrzyj się sobie i zobacz, czego TY tak naprawdę potrzebujesz. Prawda jest w Tobie, a nie w rzeczach którymi się otaczasz. Prawda to Ty! Uwierz w siebie i swoje prawdziwe ja. Może to, że chorujesz, że masz diagnozę „nowotwór” jest właśnie momentem, w którym musisz zauważyć prawdziwy SENS. Złościsz się na Boga, bogów i przeklinasz te wszystkie moce nad Tobą, że Ciebie to spotkało, ale zobacz też że wiele, bardzo wiele zależy od Ciebie, bo to Ty podejmujesz decyzje, Ty dokonujesz wyboru. To gra, której Ty wyznaczasz reguły, nawet jeśli dla innych nie mają one sensu ale to Twoje życie i tylko Ty decydujesz co jest dla Ciebie ważne. Otaczaj się tym co sprawia Ci przyjemność. Choroba to znak, że twoje prawdziwe JA jest już zmęczone walką z Tobą samym. Twoje ciało potrzebuje wytchnienia w świecie , który wciąż pędzi, za ułudą sukcesu, materialnych dóbr, wymyślonych i na siłę wykreowanych przez masmedia ideałów. Czy wszyscy musimy być tacy sami? Czy różnorodność nie jest piękna? Nie ma dwóch takich samych płatków śniegu, dlatego są tak piękne i idealne, bo są różne. To dlaczego musimy mieć to co pani z tv, bo wtedy niby będziemy lepsi? Bo posiadanie najnowszego telefonu, samochodu spowoduje że staniemy się kimś innym? NIE! Staniemy się jak inni, bo oni też oglądają te same reklamy.

    Moje spojrzenie na pewne sprawy, na to czym tak naprawdę jest dla mnie szczęście cały czas ewaluuje, zmienia się. Ostatnio odkryłam, że niesamowitą przyjemność daje mi spacerowanie z moimi psami. Może dlatego, że chodzenie jeszcze sprawia mi problemy, bo szwy przeszkadzają, a może dlatego, że znowu prawie miesiąc musiałam spędzić w szpitalu bez nich. Wielką przyjemność i dużą dawkę szczęścia dają mi spotkania z moim partnerem, na którego mogę zawsze liczyć, zwłaszcza jak „łapię doły”. Nie wiem kto mu te teksty pisze, ale zawsze wie, co powiedzieć. I jestem mu za to bardzo wdzięczna. Endorfiny szybują w górę gdy widzę się z moimi rodzicami, gdy mogę się do nich przytulić, usłyszeć, być z Nimi.

Dla mnie Szczęście to też zapach morza, widok Tatr, zwłaszcza w takim jednym magicznym miejscu. I nie chodzi oto, że muszę być w jakimś drogim SPA, wręcz przeciwnie, byleby było czysto, ot tyle. Fakt, że czasem zadrży mi serce na widok torebki, która hmmm, no nie należy do najtańszych. Ale coraz rzadziej. Bo za tą torebkę, która za rok może wyjść z mody, mogę wyjechać na 3 dni na Mazury, albo na jeszcze dłużej (zależy jaką torebkę mamy na myśli), poznać tam fajnych ludzi, usłyszeć ciekawe historie, nauczyć się czegoś nowego. I mieć miłe wspomnienia na całe życie. Za cenę super szałowej sukienki (a kto mnie zna, to wie, że najbardziej z sukienek kocham spodnie, więc nie wiem, po co mi kiecka w której wyjdę parę razy) mogę jechać nad morze, położyć się na plaży i słuchać szumu fal, albo patrzeć, jak moje psy szaleją z „tą wielką kałużą, co to przychodzi i odchodzi sama”. I śmiać się wtedy, tak po prostu, jak dziecko.

 

Szczęście to zdrowie- bo jak je mamy, to wszystko inne jest do zdobycia, więc dbajmy o nie jak o największy skarb.

Autor artykułu
Beata Izabela Pilarek

Beata Izabela Pilarek

Właścicielka i Redaktor Naczelna portalu jesteskobieta.pl

Beata Izabela Pilarek- Właścicielka i Redaktor Naczelna “Jesteś Kobietą.pl”, socjolog, mówca motywacyjny, ukończyła kurs Racjonalnej Terapii Zachowania, ale przede wszystkim kobieta, która “na własnej skórze” przekonała się jak trudno rozmawiać, znaleźć informacje na... czytaj więcej >

Inne artykuły tego autora
Terapia fotodynamiczna wybawienie dla kobiet z chorobami sromu, w tym z nowotworem
Pan/ Pani życia i śmierci.
Sromowa rewolucja
Zanim ocenisz...
więcej artykułów >