Header photo

2021-09-29

Podsumowanie I Kampanii

    Minął miesiąc trwania kampanii #tamnadole, kampanii poświęconej pięknej części kobiecego ciała, która niestety jeszcze uważana jest za coś wstydliwego, grzesznego, a nawet pomijana przez lekarzy podczas badania ginekologicznego.

To ta część ciała, która porównywana jest do owoców, kwiatów, ale wypowiedzenie jej nazwy podczas rozmowy z lekarzem, koleżanką, mamą, czy partnerem/ partnerką wciąż stwarza nam problem. Część ciała, która potrafi nam dać wiele przyjemności, jest najbardziej unerwiona i ukrwiona, a nadal niektóre z nas, nie wiedzą jak dokładnie jest zbudowana. Taka część naszego kobiecego ciała, która mimo, że jest odkryta, to wciąż jest nam nieznana.

 

SROM

 

    Bo o nim mowa, to taka część nas, która nie leczona, nie obserwowana nawet przez nas kobiety, w momencie gdy zacznie chorować otwiera przed nami wrota piekieł. Wtedy odczuwamy ból fizyczny, który trudno porównać do czegokolwiek innego (vulvodymia, stan po operacjach okaleczających, w trakcie niektórych objawów chorób sromu) , wtedy czujemy uporczywy świąd i/ lub pieczenie, który potrafi wybudzić nas z nawet głębokiego snu (LS, liszaj płaski, liszaj prosty itp.) , paskudny zapach, którego niczym nie jesteśmy w stanie zneutralizować (stany zapalne, czyraki, zaawansowana postać nowotworu sromu, itp.). Czujemy ból psychiczny, gdy trudno nam rozmawiać o tym co się z nami dzieje, gdy nie wiemy jak sobie radzić z tymi chorobami, bo wciąż mamy zbyt mało specjalistów w tym zakresie, jest kiepska diagnostyka, a i kultura prowadzenia rozmów na ten temat też wciąż jeszcze jest dość niska. Poprzez naszą kampanię rozpoczęliśmy dialog jak i próbę „oswojenia” ze słowem srom, aby przestało się ono nam kojarzyć z czymś negatywnym, a zaczęło stawać się słowem naturalnym  do określenia intymnej części ciała umiejscowionej od wzgórka łonowego po odbyt u kobiet. W trakcie trwania kampanii mieliśmy możliwość spotkań, rozmów z kobietami, wysłuchania ich opinii ale i zaznajomienia się z problemami jakie napotykają w tematyce diagnostyki i leczenia chorób sromu. Niestety podsumowywując miesięczną kampanię „#tamnadole odkryte a nadal nieznane” zauważyliśmy kilka niepokojących problemów jakie niezwłocznie należy rozwiązywać.

    Pierwszym z nich jest to, że wciąż mamy w Polsce zbyt mało lekarzy ginekologów specjalizujących się, czy chociaż potrafiących właściwie zdiagnozować choroby sromu, co wielokrotnie pacjentki przypłacają zbyt późno postawioną diagnozą, co czasem może powodować do zaistnienia poważniejszego stanu chorobowego, mogącego dość istotnie wpływać na jakość życia, czy nawet zagrażać mu.

    Drugim dość poważnym problemem jest zbyt niska świadomość i wiedza kobiet na temat chorób  sromu. Wciąż spotykamy się z niebezpiecznymi mitami na temat powstawania chorób sromu, na temat wirusa HPV oraz możliwościach jego zarażeniem.

    Trzecim bardzo niepokojącym zjawiskiem z jakim się spotkaliśmy, to częstotliwość wizyt kobiet u lekarza ginekologa, a zwłaszcza wśród kobiet w wieku po menopauzalnym, kiedy to dość często słyszeliśmy opinie/ mity, że „skoro nie mogę już rodzić, nie musze chodzić do ginekologa” (!). Gdzie takie podejście do odwiedzania gabinetów lekarskich przyczynia się do zbyt późnego leczenia wielu chorób sromu, które w zbyt zaawansowanej postaci zagrażają życiu kobiety.

    Czwartym i równie istotnym problemem wymagającym jak najszybszej reakcji jest brak wsparcia terapeutycznego i psychologicznego dla kobiet dotkniętych niektórymi chorobami sromu. Brak pomocy w tym zakresie przyczynia się do złego stanu psychicznego kobiety ale i wpływa niekorzystnie na jej najbliższych i otoczenie w jakim przebywa. Dużym zagrożeniem jest chociażby ryzyko zachorowania na depresję.

     Przedstawiamy tu Państwu cztery najbardziej rzucające się w oczy problemy, z jakimi się spotkaliśmy tylko w ciągu miesiąca, bo tyle trwała nasza kampania. Jest to dla nas jako organizatorów lekcja ale i ważna informacja, co i jak szybko należy zrobić, aby zacząć korygować, czy usuwać powyższe problemy, by móc pozytywnie wpłynąć na zdrowie i życie kobiet w naszym kraju.

 

Wszystkim osobom, organizacjom, mediom, które przyczyniły się do zrealizowania ale i rozpowszechnienia informacji na temat naszej kampania z całego serca dziękujemy. Była to dla nas bardzo ważna i pouczająca współpraca, która jest kamieniem węgielnym w długiej drodze do budowania świadomości na temat sromu i chorób sromu.

 

Za wsparcie merytoryczne wielkie podziękowania kierujemy do:

Pani prof. dr hab. nauk med. Anity Olejek Spec. ginekolog-położnik, endokrynolog i onkolog światowej sławy specjalisty w zakresie ginekologii, położnictwa i endokrynologii, jest również wojewódzkim konsultantem ds. położnictwa i ginekologii. Stoi na czele Oddziału Klinicznego Ginekologii, Położnictwa i Ginekologii Onkologicznej Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 2 w Bytomiu.

Pana dr n. med. Piotra Stołtnego, Specjalista ginekolog-położnik, Specjalista ginekologii onkologicznej, Ordynator oddziału ginekologii zachowawczej w  Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 2 w Bytomiu

 

Za patronat medialny dziękujemy portalom:

„Kobieca sprawa”

„Poradnik zdrowie”

„ Imperium Kobiet”

„Szczypta Luksusu”

 

Wydawnictwa „I.D. Media”

Organizacji kobiecej „Europejski Klub Kobiet Biznesu”

 

Oraz serdeczne podziękowania dla: 

Kinga Bogdańska- Mentorka kobiet

Aneta Woźniak- „Skrawki rozumu”

Ewelina Salwuk- Marko „Feszyn.com”

 

I już dziś mogę zdradzić, że nasza fundacja jest w trakcie przygotowywania kolejnej kampanii na rzecz sromu i chorób sromu, do udziału w której serdecznie zapraszamy.  

Autor artykułu
Beata Izabela Pilarek

Beata Izabela Pilarek

Właścicielka i Redaktor Naczelna portalu jesteskobieta.pl

Beata Izabela Pilarek- Właścicielka i Redaktor Naczelna “Jesteś Kobietą.pl”, socjolog, mówca motywacyjny, ukończyła kurs Racjonalnej Terapii Zachowania, ale przede wszystkim kobieta, która “na własnej skórze” przekonała się jak trudno rozmawiać, znaleźć informacje na... czytaj więcej >

Inne artykuły tego autora
Sromowa rewolucja
Zanim ocenisz...
Liszaj prosty przewlekły
DZIĘKUJĘ !
więcej artykułów >